Rzeszów -> Miłocin -> Pogwizdów

Środa, 18 czerwca 2008 · Komentarze(0)
Rzeszów -> Miłocin -> Pogwizdów -> Rudna Wielka -> Mrowla -> Bratkowice -> Mrowla -> Rudna Wielka -> Rudna Mała -> Szukanie nowych szlaków przez lasy xD -> Jasionka -> Zaczernie -> Rzeszów

i 2 część Rzeszów -> Zalesia -> Grań -> Matysówka -> Słocina -> trasa XC -> Lisi Kąt -> Słocina -> Rzeszów

Dzisiaj mega terenowa wyprawa

Poniedziałek, 16 czerwca 2008 · Komentarze(0)
Dzisiaj mega terenowa wyprawa z Filipem i Wojciechem :) Podjeżdżaliśmy i podjeżdżaliśmy :) Generalnie kręciliśmy się w okolicach lasów w Białej, Zalesiu i Matysówce.

Wypad z Piotrusiem po sklepach,

Sobota, 14 czerwca 2008 · Komentarze(3)
Wypad z Piotrusiem po sklepach, później do Chmielnika i pod wieczór jazda na wiejskiego typa :D

Lajtowy przejazd 'na

Piątek, 6 czerwca 2008 · Komentarze(0)
Lajtowy przejazd 'na miękko' przed wyścigiem :)
2000 (ale mało :D)

Dzisiaj z chłopakami karaliśmy

Środa, 4 czerwca 2008 · Komentarze(1)
Dzisiaj z chłopakami karaliśmy się na podjazdach ;) Z dnia na dzień coraz lepiej mi się jeździ jednak to wciąż nie to co było jeszcze 2 tygodnie temu...

Rzeszów -> Matysówka -> Chmielnik -> Borówki -> Borek Stary -> Kielnarowa -> Tyczyn -> Grań -> Zalesie (na działkę do Micia umyć rowery) -> Dom

PS! Trzeba ukarać gada który zarządził wysypanie kamoli na szutrówkach dookoła Rzeszowa - coś strasznego :/

Ta sama trasa co wczoraj:

Ta sama trasa co wczoraj:
Rzeszów -> Zalesie -> Grań -> Matysówka i stąd inaczej: -> Lisi kąt -> Malawa -> Słocina -> Rzeszów

Lepiej niż wczoraj ale i tak jestem strasznie osłabiony...

Z Piotrusiem po chorobie

Poniedziałek, 2 czerwca 2008 · Komentarze(0)
Z Piotrusiem po chorobie wyjechałem... Myślałem, że płuca wypluje :(

Miał być rozjazd, wyszło jak

Niedziela, 25 maja 2008 · Komentarze(1)
Miał być rozjazd, wyszło jak zawsze ;D
Z rynku:
Rzeszów -> Zalesie -> Grań -> Kielnarowa -> Borek Stary -> Tyczyn -> Budziwój -> Przylasek -> Lubenia -> Przylasek -> Budziwój -> Boguchwała -> Zalew -> Dom
Błoto w lesie masakryczne ale udało sie przejechać bez gleby :)