Rzeszów -> Przez Kraczkową do Łańcuta -> Białobrzegi -> Korniaktów -> Łańcut -> Korniaktów
Tutaj wyścig. Zająłem 2 miejsce ze stratą do pierwszego 12s. Wygrałem rakietę do tenisa. Imprezka spoko chociaż było trochę niedopatrzeń. Nawet Artur startował :) Avs z wyścigu powyżej 28km/h | Czas: 29.32 | Dst: 14,5km
Po wyścigu trochę relaksu i powrót przez Łańcut (tu obiad) do Rzeszowa. Dzień bardzo pozytywny :)
Fotki i jakaś relacje będzie w Nowinach więc pewnie zarzucę ją jak znajdę :)
Rzeszów -> Pustki -> Kielanówka -> Zabierzów -> Zgłobień -> Wola Zgłobieńska -> Nie wiem jak -> Wielopole Skrzyńskie -> Berdychów -> Zielony szlak -> Niebieski szlak -> góra Chełm, góra Bardo 534 m.n.p.m. -> Wiśniowa (78km/h) -> i przez Strzyżów, Czudec i jakieś tam wioski do Rzeszowa. Z powrotu wyszła nam mega średnia powyżej 35km/h Na górze Chełm był mega hardcore bo przedzieraliśmy się przez mega jeżyny i mam mega odrapane nogi. Do tego towarzyszył na mega upał ale i tak było zawaliście :D
Chryszczata 2 Nikt nie wiedział tak naprawdę do końca czy ten wyjazd wypali... Na szczęście wypalił. Planowaliśmy wyjazd busem spod rosiru o 6 rano. Przyjeżdżam z Wojtkiem i Piotrkiem kilka min. przed 6 patrze a busa nie ma... Hmm? Padło hasło "czekamy do 6.30 i jak go nie będzie to jedziemy gdzieś lokalnie" Ktoś inny wpadł na genialny pomysł aby zadzwonić do kierowcy. No to dzwonimy: "Ale to tak ale to nie ja miałem jechać bo u nas nie ma busa... Powiedziałem znajomemu. To jego numer..." No to drugi telefon i okazało się że wyjazd był nie potwierdzony a do tego nasz bus został 1 dzień dłużej w zakopcu... Hmm? Na szczęście kamileq załatwił z panem kierowcą jakiś autobus i po 20min przyjechało to: WOOOOOOW!! Ale jazda ;) Jeszcze nigdy takim nie jechaliśmy! Ruszyliśmy. W zagórzu dosiedli się do nas roswell i Kacper aż w końcu dojechaliśmy do Komańczy. Zaczęło się od mega błotnego podejścia i zjazdu. Później trasa standard (rzeczki, szuter, czerwony szlak, Chryszczata, zjazd do jeziorek i szeroki szutrowy zjazd). Dużo błota, uciekający przed nami turyści, gleba Wojtusia xD, upał, kurz, jeszcze raz błoto, ochlapani błotem turyści xD