Super udany rowerowy dzień :D Najpierw wyjazd na serpentynkę (dzisiaj była super widoczność!) do kielnarowej i powrót na zalesie - tam ognisko i dzwon w drzewo (zobaczcie to http://video.google.pl/videoplay?docid=657417941584738600). Później przerwa na obiad a o 17 na następne ognisko z którego przeniosłem się z Łukaszem na kolejne - najlepsze :) Dżem session (prawie) do rana :) Blues królował :D
No i zaczęła się jazda ;) Jeszcze trochę katar, jeszcze trochę kaszel ale "trzeba deptać te pedały" Zaczęło się od tego, że z bratem miałem jechać tylko do domu w Chmielniku. Oczywiście nie mogło być inaczej i po drodze na Słocinie spotkałem caaaałą ekipę rowery.rzeszow.pl i jakoś tak wyszło, że brata eskortowałem do domu i powróciłem do nich :) I od tego momentu traska wyglądała tak: Magdalenka - Zjazd lasem do Albigowej - Markowa - Husów - Lasy w gminie Markowa - Hyżne - Borówki - Matysówka - Zalesie (wyciąg) - Zalesie - Rzeszów
Całą traskę przejechałem bez picia i plecaka czyli również bez niezbędnych narzędzi, aparatu itp. Na szczęście nic się nie stało :D (skąd miałem wiedzieć, że w ogóle gdzieś pojadę?)
Dziś kręciliśmy film. Skład wycieczkowy Magda, Daniel, Dominik i Ja. Wyruszyliśmy około 14 i spędziliśmy parę godzin w lesie na Matysówce kręcąc różne ujęcia. Efekty będzie można już niedługo zobaczyć :)
Naprawa w terenie: Daniel w nowym helmecie: Serpentynka: Jeszcze trochę i na pewno się uda: Jump: Mamo, gdzie moja kołderka?